[Sylwetka] Charles Swindoll

  • Post
    Błażej Piątek
    Błażej Piątek
    Opiekun
    @piatek-blazej

    Charles Swindoll jest kolejną postacią z chrześcijańskiego świata, którego książki i wykłady mogę szczerze polecić. Charakterystycznąa cecha Chucka Swindolla to moim zdaniem wyjątkowy, ciepły sposób komunikowania się z czytelnikiem/słuchaczem – nie jest to uniwersyteckie wyłożenie kawy na ławę, ale raczej coś w rodzaju monologu wygłaszanego przez przyjaciela. Czasami można rzeczywiście mieć wrażenie, że nie słuchamy albo czytamy książki jego autorstwa, lecz odbywamy miłą rozmowę z tym człowiekiem. To chyba dlatego, że tak ogromną rolę w swoim nauczaniu Chuck Swindoll przykłada do radości i poczucia humoru 🙂

    On sam tak pisze o swoim radosnym podejściu do pełnego trudów chrześcijańskiego życia we wstępie do jego książki pt. “Może już czas na powrót do radości” (Warszawa, 1997):

    Mój zawód należy do najczęściej kojarzonych z powagą. Jako sługa Ewangelii i starszy duszpasterz, stykam się na co dzień z ludzkimi dramatami. Nie ma tygodnia, bym nie otarł się o surową stronę życia. Małżeństwa się rozchodzą, rodziny rozpadają, ludzie cierpią, bezrobocie szaleje, szerzą się rozmaite nałogi. Naturalny odruch w takiej sytuacji to – wedle obiegowej opinii – spuszczenie nosa na kwintę. Powinienem zatem odrzucić radość, zapomnieć o humorze, przestać się śmiać głośno i często (jak to mam w zwyczaju) i stać się z dnia na dzień poważnym, zatroskanym kaznodzieją. Stanowczo odmawiam!
    Muszę jednak przyznać, że przed laty podobne wątpliwości zaprzątały mnie bez reszty. Myśląc, że bycie pastorem oznacza chmurne oblicze i powagę przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, długo opierałem się powołaniu. Większość duszpasterzy, z którymi się stykałem miała wygląd nocnych pracowników kostnicy (nie chciałbym nikogo urazić, ale tak właśnie myślałem).
    Dokładnie pamiętam moje spory z Bogiem. Uległem, gdy przyparł mnie do ściany i wyszeptał do ucha zapewnienie: “Możesz służyć Mi wiernie, pozostając sobą. Bycie Moim sługą nie wymaga, byś przestał się śmiać”. To zdecydowało, a ja dałem Mu się porwać. Wiedziałem bowiem, że mogę zostać jednym z Bożych rzeczników i nadal czerpać z życia radość

    "A wierny jest Pan, który was utwierdzi i strzec będzie od złego." - II Tes. 3:3
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.